Kilkaset złotych pierwotnego długu, a po latach do zapłaty kilkadziesiąt albo nawet ponad sto tysięcy złotych? Takie sytuacje naprawdę się zdarzają. Szczególnie w przypadku starych zobowiązań warto sprawdzić, jaka część egzekwowanej kwoty rzeczywiście może być nadal dochodzona przez wierzyciela.
Zdarza się, że dłużnik przez wiele lat pozostaje w przekonaniu, że nie może już kwestionować wysokości zadłużenia. Powodem jest istniejący prawomocny wyrok, nakaz zapłaty albo prowadzona egzekucja komornicza.
Nie zawsze jest to prawda.
Szczególnie interesujące są stare zobowiązania, w których przed laty zastrzegano niezwykle wysokie odsetki. Czasami określano je nawet kwotowo za każdy dzień opóźnienia.
Po wielu latach to właśnie odsetki, a nie pierwotny kapitał, mogą stanowić główną część egzekwowanego zadłużenia.
Dług 700 zł i ponad 100 tysięcy złotych odsetek
W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw pierwotne zobowiązanie wynosiło około 700 zł.
Problem polegał na tym, że zgodnie ze starym tytułem wierzyciel naliczał odsetki w wysokości 20 zł za każdy dzień opóźnienia.
Po wielu latach same odsetki przekroczyły 100 000 zł.
Dłużnik znalazł się więc w sytuacji, w której wysokość należności pozostawała w całkowitym oderwaniu od pierwotnego zobowiązania. Kapitał stanowił już niewielką część całej kwoty. Zadłużenie rosło przede wszystkim wskutek naliczania kolejnych odsetek.
W tej sprawie wystąpiliśmy do sądu z powództwem o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności w części dotyczącej nadmiernych odsetek.
Sąd podzielił naszą argumentację. W zakwestionowanym zakresie pozbawił tytuł wykonawczy wykonalności.
Ta sprawa dobrze pokazuje, że prawomocny tytuł wykonawczy nie zawsze oznacza możliwość egzekwowania każdej wynikającej z niego kwoty bez ograniczeń.
Skąd wzięły się przepisy o odsetkach maksymalnych?
Istotna zmiana nastąpiła w 2006 r.
Ustawą z 7 lipca 2005 r. wprowadzono do Kodeksu cywilnego instytucję odsetek maksymalnych. Przepisy weszły w życie 20 lutego 2006 r.
Początkowo maksymalną stawkę określono jako czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP. Jeżeli strony przewidziały wyższe odsetki, wierzycielowi należały się jedynie odsetki maksymalne.
Obecnie mechanizm wygląda inaczej.
Kodeks cywilny przewiduje, że odsetki wynikające z czynności prawnej nie mogą przekroczyć dwukrotności odsetek ustawowych.
Osobno określono limit odsetek maksymalnych za opóźnienie. Nie mogą one przekraczać dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie.
Jeżeli umowa przewiduje wyższą stawkę, wierzyciel może żądać jedynie odsetek w wysokości maksymalnej.
Strony nie mogą więc skutecznie umówić się, że wyższa stawka będzie mimo wszystko wiążąca.
A co ze starymi długami sprzed 2006 roku?
I tu pojawia się najciekawszy problem.
Można przecież zapytać: skoro umowę zawarto, a wyrok wydano jeszcze przed wprowadzeniem odsetek maksymalnych, to czy późniejsza zmiana prawa ma jakiekolwiek znaczenie?
Problem ten trafił do Sądu Najwyższego.
W sprawie zakończonej uchwałą z 15 marca 2018 r., sygn. III CZP 107/17, tytuł wykonawczy pochodził jeszcze z 2000 r.
Od kwoty 953,38 zł zasądzono w nim odsetki umowne w wysokości 1 proc. dziennie. Po latach powodowie wskazywali, że same odsetki przekroczyły 56 tys. zł.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na cel przepisów o odsetkach maksymalnych. Miały one eliminować nadmierne, lichwiarskie odsetki prowadzące do swoistej pętli zadłużenia.
Sąd Najwyższy przyjął następnie, że w stosunkach prawnych powstałych przed 20 lutego 2006 r. od tego dnia należały się odsetki nie wyższe niż odsetki maksymalne. Dotyczy to także sytuacji, gdy wcześniej strony przewidziały wyższą stawkę.
To bardzo istotny pogląd dla osób, wobec których nadal egzekwuje się stare należności.
Prawomocny wyrok nie zawsze kończy wszystkie możliwości obrony
Trzeba jednak zachować tutaj ważne rozróżnienie.
Powództwo przeciwegzekucyjne nie jest kolejną apelacją. Nie służy również do ponownego rozpoznania sprawy zakończonej prawomocnym wyrokiem.
Nie można więc po wielu latach po prostu wystąpić do sądu i twierdzić, że wcześniejsze rozstrzygnięcie było błędne.
Kodeks postępowania cywilnego przewiduje jednak sytuacje, w których dłużnik może żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości albo w części lub jego ograniczenia.
Jedna z takich sytuacji zachodzi wtedy, gdy po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie powodujące wygaśnięcie zobowiązania albo niemożność jego egzekwowania.
Podstawę stanowi art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 107/17 uznał, że zmiana przepisów dotyczących maksymalnej wysokości odsetek może stanowić właśnie takie zdarzenie.
Nie chodzi przy tym o ponowne badanie prawidłowości pierwotnego wyroku. Sąd ocenia natomiast, czy po późniejszej zmianie prawa całe wynikające z niego zobowiązanie nadal może być egzekwowane.
Nie każdy duży dług oznacza jednak „lichwę”
To również trzeba wyraźnie zaznaczyć.
Sam fakt, że po wielu latach zadłużenie znacznie przewyższa pierwotny kapitał, nie oznacza automatycznie naruszenia prawa przez wierzyciela.
Na końcową wysokość zadłużenia mogą wpływać zgodne z prawem odsetki. Znaczenie mogą mieć także koszty postępowań sądowych, koszty egzekucji czy wieloletni brak spłaty zobowiązania.
Dlatego każdą sprawę trzeba przeanalizować indywidualnie.
Znaczenie ma przede wszystkim kilka okoliczności:
- kiedy powstało zobowiązanie,
- na jakiej podstawie naliczano odsetki,
- jaki rodzaj odsetek zasądzono,
- kiedy wydano tytuł egzekucyjny,
- czy prowadzono egzekucję,
- jakie kwoty dłużnik już zapłacił.
Dopiero zestawienie tych informacji pozwala ocenić, czy istnieje rzeczywista podstawa do zakwestionowania części należności.
Warto sprawdzić również przedawnienie
Przy wieloletnich zadłużeniach wysokość odsetek nie jest jedyną kwestią wymagającą analizy.
Roszczenia majątkowe podlegają przedawnieniu.
Co do zasady termin przedawnienia wynosi obecnie sześć lat. Dla świadczeń okresowych oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi natomiast trzy lata.
Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu co do zasady przedawnia się po sześciu latach. Świadczenia okresowe należne w przyszłości przedawniają się jednak w terminie trzyletnim.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy spojrzeć na datę starego wyroku i policzyć sześć lat.
Czynności podejmowane przed sądem lub organem egzekucyjnym w celu dochodzenia albo zaspokojenia roszczenia mogą wpływać na bieg przedawnienia.
Jeżeli więc zadłużenie przez lata było przedmiotem kolejnych postępowań egzekucyjnych, trzeba przeanalizować całą historię sprawy.
Co powinien sprawdzić dłużnik, którego zobowiązanie od lat nie maleje?
Jeżeli pierwotny dług był stosunkowo niewielki, a obecnie wierzyciel lub komornik wskazuje wielokrotnie wyższą kwotę, nie warto poprzestawać na samym aktualnym saldzie.
W pierwszej kolejności warto zebrać:
- pierwotną umowę albo dokument, z którego wynikał dług,
- wyrok lub nakaz zapłaty,
- postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności,
- pisma od komornika,
- dokumenty dotyczące wcześniejszych egzekucji,
- informacje o dokonanych wpłatach.
Na tej podstawie można sprawdzić prawidłowość naliczania odsetek i zastosowanie limitów odsetek maksymalnych.
Można również przeanalizować sposób zaliczania wpłat, ewentualne przedawnienie części należności oraz możliwość podjęcia obrony przeciwegzekucyjnej.
Czasami problemem nie jest sam dług, lecz sposób jego naliczania
W sprawach dotyczących starych zobowiązań często spotykam się z przekonaniem:
„Skoro komornik prowadzi egzekucję na podstawie wyroku, to niczego nie da się już zrobić”.
Takie założenie może prowadzić do wieloletniego regulowania należności bez sprawdzenia, z czego właściwie wynika aktualna wysokość zadłużenia.
Prawo przewiduje jednak instrumenty, które pozwalają dłużnikowi bronić się także na etapie egzekucji.
Jednym z nich może być powództwo o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności.
Nie oznacza to oczywiście, że w ten sposób można „usunąć” każdy prawidłowo istniejący dług.
Można jednak zakwestionować egzekucję w takim zakresie, w jakim – ze względu na określone zdarzenia lub obowiązujące przepisy – zobowiązanie wygasło albo nie może już być egzekwowane.
Przypadek, w którym z około 700 zł pierwotnego zobowiązania powstało ponad 100 tys. zł odsetek, dobrze pokazuje skalę problemu.
Przy starych tytułach wykonawczych warto więc czasami nie tylko liczyć kolejne raty, lecz przede wszystkim przeliczyć sam dług.
Podstawa prawna: art. 359, art. 481 oraz przepisy o przedawnieniu Kodeksu cywilnego; art. 840 k.p.c.; ustawa z 7 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw; uchwała Sądu Najwyższego z 15 marca 2018 r., III CZP 107/17.
Artykuł ma charakter informacyjny. Ocena możliwości zakwestionowania zadłużenia wymaga analizy dokumentów i przebiegu konkretnej sprawy.